Jak wojna zmienia los

Złodziejka KsiążekTytuł: Złodziejka Książek, autor: Marcus Zusak. Kto by pomyślał, że książka o tak niewinnie brzmiącym tytule ukaże nam tyle emocji?

Niemcy. Przełom trzydziestych i czterdziestych lat dwudziestego wieku. To miejsce wyobrażam sobie jako pełne brutalności i bezduszności miejsce. Zapewne to nie tylko moje wyobrażenie. A tu pan Zusak pokazuje, że wcale tak nie było. Historię nastoletniej Liesel przedstawia fenomenalnie. Dawno książka nie wzbudziła we mnie takich emocji.

Bohaterowie

Początkowo bohaterowie są zachowują się różnie, jak to w życiu bywa. Jednych się lubi od początku, a inni wydają się nie do polubienia. Na przykład matka zastępcza głównej bohaterki drze koty z sąsiadką i jest kobietą, którą ciężko polubić. W sumie na początku byłam pewna, że nigdy nie będę w stanie jej polubić. A tu nagle niespodzianka: przychodzi kryzys i pokazują się zupełnie inne oblicza bohaterów. Autor przedstawia ich genialnie.

 Książka kontra film

Kiedyś obiecałam sobie, że zanim obejrzę film Złodziejka Książek to najpierw przeczytam książkę. Myślę, że bardzo dobrze zrobiłam i najpierw przeczytałam książkę. Film był pod wieloma względami inny niż książka. Wydarzenia były pomieszane, wymieszano skutki i przyczyny, pominięto niektórych bohaterów i niektóre szczegóły się nie zgadzały. A do tego nie było takiej narracji jak w książce. Rozumiem, że ciężko wprowadzić narrację do filmu, kiedy wydarzenia idą swoim rytmem, ale mimo to gdzieś na początku i na końcu wciśnięto narratora. Niestety, nie komentował wydarzeń tak, jak to miało miejsce w książce. Na narratora w książce można było się wściekać, kiedy w połowie książki powiedział, kto zginie, można było się śmiać, bo miał poczucie humoru. A przede wszystkim przeżywało się książkę w niezwykły sposób. W filmie niestety tego brakowało. Ale film nie był najgorszy, widziałam o wiele gorsze ekranizacje. Tylko najpierw przeczytajcie książkę, a potem dopiero obejrzyjcie film.

Cytat

Podczas czytania wpadło mi w oko jedno, krótkie zdanie. Stwierdziłam, że nada się idealnie. Oto ono: Zabił się, bo kochał życie. Każdy może je sobie zinterpretować jak chce.

Krótka refleksja

Gdy myślę o wojennych Niemczech przed oczami staje mi kraj pełen bandytów. Złodziejka książek pokazuje, że wcale tak nie było. Wśród Niemców byli też spokojni, prawi ludzie. Mam wrażenie, że ta książka łamie stereotypy. I bardzo dobrze.

Tym krótkim akcentem kończę.

Do zobaczenia i przyjemnego czytania

Ola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *